dziś mam 15 dzień cyklu. Dziwnie się czuję. Napisałam poprzednio, że teraz 14 dni czekania... a dziś nie wiem czy doczekam aż tylu. Czuję się tak, jakbym niebawem miała dostać okres. Oznaczałoby to tym razem zaburzenia 2 fazy cyklu, ale dlaczego? w końcu pęcherzyk pękł, a hormony mam w normie, dostałam luteinę... A może już schizuję? Może to obsesja? Tak czy siak, odcinek lędźwiowy mnie boli, napięcie w piersiach, nerwowa jestem... boże, błagam, tylko nie zaburzenie 2 fazy cyklu, nie teraz, nie chcę, błagam... żebym chociaż doczekała czasu "za 12 dni", już bez względu na efekt, ale niech się to unormuje.... Co 30 minut biegam do łazienki i sprawdzam, czy nic złego się nie dzieje... zaaplikowałam sobie jeszcze jedną tabletkę luteiny, na wszelki wypadek. Normy dobowej nie przekroczę.
Nie wiem co się dzieje z moim organizmem. Może to po tych wszystkich lekach? Może ja przewrażliwiona jestem?
Nie wiem. Już nic nie wiem:(
Nie chcę, żeby działo się znów coś złego... tak bardzo nie chcę.
Trzeba zniknąć
10 miesięcy temu

Będzie dobrze.Uspokój się jakoś.Wiem wiem, łatwo mi mówić, ale może jakiś dobry film?
OdpowiedzUsuńTak,żeby mieć pewność, że po inseminacji nie wyjdzie błąd 2giej fazy cyklu, zaleca się duże dawki progesteronu, który dziecku nic a nic nie zaszkodzi. To jest szkoła białostocka, którą my w Lublinie, uważamy za najlepszą. Ja pacjentką oprócz Luteiny 2x1 dopochwowo, daję jeszcze Duphaston p.o 3x1. Tak, żeby uniknąć przykrych niespodzianek. Pozdrawiam z dyżuru.
OdpowiedzUsuńnie wytrzymałam i zaraz po uzewnętrznieniu się na blogu zadzwoniłam do lekarki;) Powiedziała, że to może być reakcja mojego organizmu po tych wszystkich lekach. Ale dawkę luteiny mi zwiększyła, mam teraz 3x2, tak "w razie wu". Hm.. tak myślę jakiś duphaston w domu jeszcze mam sprzed roku, termin ważności dobry, może i to "przypakuję" skoro tak mówisz? Będę się obserwować.
OdpowiedzUsuńFajnie, że tu jesteście dziewczyny:)