Dziś zadzwoniłam do mojej lekarki. Część planu przewidziałam: kolejny cykl przerwa od leków, w 5 DC kontrola jajników - jeśli będą torbiele po niepękniętych pęcherzykach - antykoncepcja na kolejny miesiąc. Jeśli będzie "czysto" to czekamy do następnego cyklu i dostanę nowy preparat na stymulację - gonal.
Dżizes! poczytałam w necie, to zastrzyki, które się aplikuje w brzuch. Są w formie "długopisów"- gotowych zastrzyków do podania. Ale najlepsze jest to, że to będzie praca domowa! Nie wiem jak się przmogę do robienia sobie zastrzyków, ale to się będę zastanawiać/martwić jak przyjdzie na to czas.
Póki co, odpoczywam.
Dziś nie myślę i nie analizuję. Płakać też mi się nie chce.
Ale ndal mam się nijak.
Poczytałam trochę o gonalu - jak ze wszystkimi lekami jest pół na pół - jednym się udaje, innym nie.
A czas pokaże jak to będzie ze mną:)
Trzeba zniknąć
10 miesięcy temu

nie dramatuj, cycki do góry i walcz puki można - potem nawet jak się nie uda ( czego nie żytczę ) łatwiej spojżeć w lustro.
OdpowiedzUsuńArtur