Mam się całkiem przyzwoicie. Stan nijakości minął, stan spokoju się utrzymuje.
Założyłam bloga, żeby uzewnętrzniać moje hormonalne huśtawki, które miesiącami mnie trzymały, a tymczasem nie czuję obecnie takiej potrzeby.
Przestały mnie drażnić kobiety w ciąży, wiem, niezdrowy to był odruch, ale wiem też, że nie jestem jedyna, która tak miewa.
Ale cieszę się, że mam się właśnie tak. Niech tak zostanie.
Pewnie tak będzie do kolejnej stymulacji. Na ten moment wiem, że mam około mięsiąc przerwy od leków. Nie będzie biegania co drugi dzień na "uesa", nie będą brzęczeć przypominajki w telefonie "weź tabletkę".
Mam w planie spożytkować ten czas na odpoczynek, relaks, zbieranie sił na następny czas i zadbanie o formę - od jutra fitness;)
Trzeba zniknąć
10 miesięcy temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz