wtorek, 10 marca 2009

Zawiesiłam się

i mija kolejny tydzień. W 5 DC miałam się zgłosić na kontrolę.
Dziś mam teoretycznie 4 (praktycznie 12... zawsze tak mam jak pęcherzyki nie pękają, dwa tygodnie męki i zawsze o tydzień za wcześnie).
Pójdę jutro... chyba.
Nie wiem co mi się stało, znów się zawiesiłam, po prostu mi się nie chce tam iść, choć wiem że muszę. Zobaczymy jaki plan działań ustali mi ginka i "ustawię" się na konkrety na kolejny cykl.

Poza tym kontakt z małymi bąblami dobrze mi robi. Ostatnie kilka dni z rzędu
miałam "pod ręką" takie małe Przytulanki - wywołują u mnie b.pozytywne emocje;)
Może stąd ten spokój? Oby częściej.

Spadam. Zmęczona jestem, a i humor popracowy średni. Na szczęście jeszcze 3 wstawania i weekend:)

1 komentarz:

  1. małe Bąble robią Ci najświetniej. A zwlszacza jeden zakochany do szaleństwa Bąbel Łucjowaty .. :)))))

    OdpowiedzUsuń