niedziela, 31 maja 2009

3 dc - nowe działania

Wczoraj byłam na kontroli - po laparo wszystko ok. Zdjęto mi szwy, choć niby rozpuszczalne;)

I ginka mnie zaskoczyła - działamy, nie ma na co czekać. Dostałam receptę na lek do stymulacji i start.
Niestety Gonal wyparował z polskich aptek, przepisała mi zamiennik - Puregon, za 8 stów... no ale cóż. Dostałam CD z łopatologiczną instrukcją obsługi i do roboty. Obsługa pena bardzo podobna do gonalu. Igły równie cienkie, więc będzie bezboleśnie.

I tak oto jestem po pierwszym zastrzyku, w wykonaniu męża oczywiście. W piątek 5.czerwca mam się stawić na kontrolę mojej "hodowli".
I zostawiam temat samopas, że tak powiem. W przeciwnym razie mam szansę oszaleć od rozmyślania uda się - nie uda, a co będzie gdy... itp. Odpoczywam. Zamierzam wykorzystać zwolnienie na porządną regenerację, a niebawem i tak się dowiem co mi tym razem pisane. Mogę co najwyżej w myślach negocjować łaskawość z moim organizmem, mógłby się choć raz podporządkować mi, a nie ja jemu. No zobaczymy. Cierpliwości.

Taki stan na dziś, nie powiedziane, że za kilka dni się nie "bujnę" z nastrojem w dół albo w górę... ;)

3 komentarze:

  1. :** :) podoba mi się słowo hodowla w tym kontekście :P

    OdpowiedzUsuń
  2. a mi określenie "w samopas" :))
    Tak ma być - na luzie :)
    KAmila

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tak bezmyślnie dobierałam słowa.. ;)

    Fajnie mi tu z Wami dziewczyny, wesoło.
    To do jutra. Napiszę coś po uesie.

    OdpowiedzUsuń