niedziela, 21 lutego 2010

Nowe miejsce

Na mnie czas. Hustawka na razie musi stanac w miejscu.
Ale wroce tu kiedys. Kto wie, moze juz z dwiema kreskami...? ;)
O ironio losu, jak m. sie wyprowadzil po raz pierwszy 5 miesiecy temu, moj cykl unormowal sie,
wyniki zaczely byc ksiazkowe, a i organizm zaczal samoczynnie owulowac.
Po trzech latach walki.

Tak mialo byc?
Czy mamy tu do czynienia z klasycznym odwroceniem uwagi?
Moje wiecznie negowane "jak przestanie sie myslec, to organizm zaczyna wlasciwie pracowac"? Nie wiem.

To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.

A tymczasem jestem -->  TU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz