Weekend - cudownie!
Mam się dobrze. Miniony tydzień przeleciał mi przez palce. W aspekcie czekania powiem, że to wspaniale. A że to najważniejszy aspekt, to dodam, że doskonale;)
Najbliższe 8 dni też mam zapełnione po brzegi. Weekend weselno-zabawowy - bosko;) A od poniedziałku w pracy będzie na pewno intensywnie, czyli tak jak lubię;) A i po pracy też, bo jutro przyjeżdża moja mama i zostaje do czwartku. Mam nadzieję, że się nie pozabijamy, tyle dni razem, łomatkobosko;) A w piątek ruszamy na lekko wydłużony weekend. Nie wiem dokąd, pewnie coś spontanicznego. W zasadzie jest mi obojętne gdzie i co, byle razem.
W sobotę za tydzień test. Nie planuję tym razem uskuteczniać cyrku z betą. Kupię cokolwiek w aptece, co jest w stanie pokazać mi moje dwie krechy i dopiero później pójdę się potraktować igłą jak będzie taka potrzeba.
...Następny post już będzie z wynikiem. Aż by się chciało powiedzieć z dobrym........ ;)
Trzeba zniknąć
10 miesięcy temu

to czekam :))
OdpowiedzUsuńoj, żebyś wiedziała jak ja czekam... :)
OdpowiedzUsuń